Publikacje
PDF Drukuj Email

Matki, żony, kochanki – perwersyjność kobieca

Katarzyna Ćwirko-Kusztan


Inspiracją do zajęcia się tematem kobiecej perwersyjności, a szczególnie perwersji macierzyństwa stała się historia „Maskotki mamusi”– pacjentki Oddziału Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, przejawiającej wiele autodestrukcyjnych zachowań – próby samobójcze, samookaleczenia, tatuaże, eksperymenty ze środkami psychoaktywnymi. Dziewczyna mimo ukończonego 16 roku życia traktowana był przez matkę jak „niesforny” przedszkolak, „malutka dziewczynka mamusi, maskotka”.

Perverse – w angielskich definicjach słownikowych podkreśla się kwestię „odwrócenia się od prawdy”, „odwrócenia od tego co właściwe” – w koncepcjach psychoanalitycznych słowo perwersja kojarzone jest nie tylko z perwersjami seksualnymi, ale zachowanie perwersyjne to zafałszowanie rzeczywistości, to stan umysłu w którym rzeczywistość spotyka się z równocześnie z akceptacją i odrzuceniem.

Temat macierzyństwa budzi wiele kontrowersji i pytań. Donald Winnicott twierdził, że dzieci budują swoje „prawdziwe self” dzięki „wystarczająco dobrej opiece macierzyńskiej”. Carl Gustav Jung, uważał, że matka to najsilniejszy archetyp ludzkości i symbol powtarzający się we wszystkich  kulturach.


A ziemia? (...) to znaczy: płodność.

Ziemia, to kobieta, która karmi nasienie, jej łonu powierzone.

Żywi je, każe mu kiełkować, róść, kwitnąć i  owoce przynosić.

Weź więc to, co płodne jest, jak sama ziemia – weź kobietę.

Ale ziemia jest odwieczną ladacznicą, dla wszystkich usłużną.

Jest i odwieczną matką i sprzedajną dziewką dla niezliczonych miliardów. Nikomu nie odmawia swego chutnego ciała, każdy, kto chce, może ją mieć. Wszystko, co tylko iskrę życia ma w sobie,

zapładnia jej porodów chciwe łono przez ciąg całych setek, tysięcy lat. (...)

Weź taką [dziewkę], która pierwsze kroki stawiając była już wszetecznicą,

taką, której hańba rozkoszą jest i która bez niej żyć nie może”


Hanns Heinz Ewers – niemiecki poeta i pisarz, 1921


Matki-Boginie

Od czasów starożytnych Boginie-Matki rządziły wierzeniami, będąc uznane za kapłanki dobrobytu i płodności, życia i śmierci. Rzymianie czcili matkę Tellus - kobietę o wielu piersiach, która opiekowała się zbiorami, nazywając ją również Matką Ziemią. Fenicjanie mieli rogatą Asztarte, Grecy Gaję, również Dianę, która pierwotnie była italską boginią wszelkiego życia na ziemi, a w mitologii rzymskiej boginią płodności, łowów i przyrody. Żeńskie bóstwa powiązane były z płodnością i urodzajem, ale także z cierpieniem.  Grecki mit o Demeter i Korze jest najbardziej znaną opowieścią o sile matczynej miłości. Demeter wstrzymuje naturalny porządek przyrody, kiedy Hades porywa Korę pod ziemię, a na świecie nastaje wieczna zima, kończąca się dopiero w momencie uwolnienia Kory. Chrześcijanie mają dwie matki – biblijną Ewę i Maryję, matkę Jezusa - symboliczną matką całej ludzkości. Kult Maryi stał się podstawą teorii o matce narodu, na której opiera się mit matki Polki, wzorca kobiecości. Matka Polka przedstawiana jest jako kobieta heroiczna, poświęcającą się ojczyźnie i rodzinie. Na całym świecie obchodzi się Dzień Matki, w Polsce 26 maja, od 1914 roku.

Dobre Macierzyństwo?

Skrajne emocje wywołało zdjęcie z okładki „Time”, na którym matka karmi piersią 4-letniego syna. Obok umieszczono pytanie - „Czy jesteś wystarczająco dobrą matką?”. W internecie pojawiły się komentarze - „Jak można karmić piersią dziecko, które spokojnie mogłoby przeżuć steka?” – komentowano na Twitterze. „To perwersja” – wypowiadali się dziennikarze w telewizyjnych programach śniadaniowych. Pojawili się również obrońcy matki i praktykowanego przez nią tzw. rodzicielstwa bliskości (ang. attachment parenting).  Wiele osób, preferujących rodzicielstwo bliskości, wybiera jednocześnie naturalne życie rodzinne, czyli m.in. naturalny poród, poród domowy, rezygnację z pracy zawodowej jednego z rodziców, wspólne spanie, karmienie piersią, noszenie dzieci czy domową edukację. Twórcą tej koncepcji jest, amerykański pediatra i autor wielu książek o wychowywaniu dzieci - William Sears. Sears formułuje swoją koncepcję w oparciu o teorię więzi Johna Bowlby’ego. Promocją idei rodzicielstwa bliskości zajmuje się międzynarodowa organizacja - Attachment Parenting International. Zasady rodzicielstwa bliskości stwarzają możliwość nadużyć w stosunku do dzieci, szczególnie w przypadku niedojrzałych emocjonalnie rodziców.

Macierzyństwo jako perwersja

Anna Świrszczyńska w wierszu pt. ”Macierzyństwo”, z tomu „Wiatr” (1970), opisuje skrajne emocje matki do nowonarodzonego dziecka.


" Nie zwyciężysz mnie - mówię.
Nie będę jajkiem, które rozbijesz
wybiegając na świat,
kładką, po której przejdziesz do własnego życia.
Będę się bronić.

Pochylam się nad małą kukiełką,
spostrzegam
drobny ruch drobnego paluszka,
który jeszcze tak niedawno był we mnie,
w którym płynie pod cienką skórą
moja własna krew.
I oto zalewa mnie
wysoka, jasna fala
pokory.
Bezsilna, tonę.

Czy to samą siebie tak wielbię
w owocu swego ciała,
czy oddaję się na ofiarę
ludożerczemu bóstwu instynktu?
Skądże wezmę siłę, by się oprzeć
temu, co tak bardzo słabe?

Potrzebna małej kukiełce jak powietrze,
daję się bez oporu połknąć miłości,
jak powietrze daje się połknąć
jej drobnym, chciwym życia płucom."


Jak to możliwe, że niektóre kobiety wykorzystują swoje macierzyństwo do realizacji perwersyjnych zachowań w stosunku do swoich dzieci i do wzięcia odwetu na swoich matkach?

Estela Welldon uważa, że w centrum kobiecej perwersyjności mieści się perwersja macierzyństwa. U podstaw decyzji o macierzyństwie czasami leżą nieuświadomione perwersyjne powody. Kobieta przeżywa perwersyjnie stan ciąży – dziecko przebywa w jej ciele przez wiele miesięcy, zaspakajając jej potrzebę całkowitego zawładnięcia ciałem dziecka, a jego narodziny pozbawiają ją możliwości zaspokajania tej pierwotnej potrzeby. Kobieta może odczuwać wściekłość, wrogość, chęć zemsty, za żywotność i częściową niezależność swojego dziecka. Przeżywa separację jako zubożenie i upokorzenie. Zubożone zostaje jej ciało, bo nie ma w nim już dziecka, ale traci także status społeczny jaki miała, będąc ciężarną kobietą. Dodatkowo teraz ona staje się głównym adresatem wszystkich dziecięcych potrzeb – fizjologicznych, biologicznych i emocjonalnych. W/wymienione przeżycia mogą być jedną z przyczyn depresji poporodowej, mogą zostać rozegrane w działaniu, powodując poważne zranienia w okresie niemowlęcym: traumatyczne powikłania ciąży i porodu, problemy w karmieniu naturalnym i sztucznym oraz emocjonalne porzucenie dziecka.

Estela Welldon źródła perwersji widzi w zaburzonych relacjach matka-dziecko. Celem ataku kobiety perwersyjnej staje się nadużywająca, zaniedbująca lub kontrolująca matka. Kobieta będzie atakować matkę zgodnie z jej uwewnętrznieniem w swoim ciele i tak jak ją znajduje w swojej kobiecości i swoim macierzyństwie. Kobieta dokonuje identyfikacji ze swoją znienawidzoną matką i najpierw znajduje ją w sobie, potem w swoim dziecku, będącym jej przedłużeniem, tak jak kiedyś ona była przedłużeniem swojej matki. Odnosząc się do teorii Winnicotta, można stwierdzić, że dziecko staje się dla perwersyjnej matki „obiektem przejściowym”. Wg Winnicotta „obiekt przejściowy” jest „wymyślany, manipulowany, używany i nadużywany, niszczony i porzucany, otaczany troską i idealizowany, używany do symbolicznych identyfikacji i pozbawiany życia a wszystko dzieje się w jednym momencie” - w umyśle perwersyjnej matki i ma odzwierciedlenie w jej opiece nad dzieckiem. Dziecko początkowo jest utożsamiane z brakującym fallusem, następnie staje się dla matki „zabawka”, „maskotką mamusi”, „obiektem częściowym” podobnie jak w fetyszyzmie.

Nastolatki i dorosłe kobiety traktują patologicznie swoje ciała w rozmaity sposób, przypuszczając wrogi atak na uwewnętrznioną matkę, co można rozumieć w kategorii zachowań perwersyjnych – głodzą się, objadają, samookaleczają się, prostytuują się, nadużywają substancji psychoaktywnych. Anoreksji i bulimii towarzyszą zaburzenia miesiączkowania, będące wyrazem nierozwiązanych problemów kobiet odnośnie obrazu własnego ciała oraz brakiem akceptacji dla seksualności i jej funkcji biologicznej. Perwersja macierzyństwa jest wynikiem wielokrotnego nadużywania dziecka lub jego chronicznego zaniedbania. Odtworzenie wzorców macierzyńskich to również odtworzenie perwersji macierzyństwa. Dorosła kobieta przekształca swoje niemowlęce lęki, obawy oraz poczucie bezsilności w okrutną dominację, w postaci przemocy, nienawiści wobec słabszego – dziecka lub klienta prostytutki.

Perwersyjne matki uzasadniają swoje postępowanie troską o dziecko, często zaprzeczając potrzebie dziecka do separacji – sypiają ze swoimi dziećmi, karmią je długo piersią lub butelką, „wywołują choroby” - zastępczy zespół Münchhausena, izolują je od otoczenia zewnętrznego, z obawy, że może ono zostać pobite, upokorzone, wykorzystane seksualnie. Kontrolują wyjścia z domu, sposób ubrania się i kontakty nastoletnich dzieci. Mogą często łamać intymne granice dzieci, stając się aktywnymi sprawczyniami przemocy seksualnej bezpośredniej i pośredniej. Dotykają miejsc intymnych dziecka w celu sprawdzenia, czy dziecko dobrze się rozwija; oglądają genitalia, kontrolując, czy ktoś seksualnie nie nadużył dziecka oraz myją nawet kilkunastoletnie dzieci, uzasadniając to względami higienicznymi.

Przykładem matki nadopiekuńczej, patologicznie kontrolującej jest matka opisana w książce „Pianistka” (Elfriede Jelinek, 2004), której córka z powodu uzależnienia od intruzyjnej matki, zdecydowanie nie radzi sobie z życiem osobistym i seksualnością.


Nauczycielka gry na fortepianie, Erika Kohut, wpada jak wicher do mieszkania, które dzieli z matką. Matka lubi nazywać Erikę swoim małym wicherkiem, ponieważ często tak bywa, że córeczka śmiga jak fryga. Stara się jakoś ujść matce. Erika dobija czterdziestki. Jeśli idzie o wiek, matka zupełnie spokojnie mogłaby być jej babką. Erika przyszła swego czasu na świat dopiero po wielu latach trudnego małżeństwa. Ojciec natomiast przekazał pałeczkę córce i ustąpił. Erika wstąpiła, ojciec ustąpił. Dzisiaj Erika stała się szybka z konieczności. Podobna tumanowi jesiennych liści wdziera się przez drzwi mieszkania, starając się dotrzeć do swojego pokoju niezauważona. Lecz oto staje przed nią mamuśka i stawia ją do raportu. Do raportu i pod ścianę, inkwizytor i pluton egzekucyjny w jednej osobie, przez państwo i przez rodzinę uznana jednogłośnie w prawach matki. Matka dopytuje się, dlaczego Erika zjawia się w domu dopiero teraz, o tak późnej porze? Ostatni uczeń poszedł do domu już trzy godziny temu, obsypany przez Erikę szyderstwami. Pewnie ci się zdaje, że się nie dowiem, gdzie byłaś? Dziecko z własnej woli udziela matce odpowiedzi, której jednak ta nie daje wiary, ponieważ dziecko lubi kłamać. Matka czeka jeszcze chwilę, ale tylko tak długo, ile trwa liczenie do trzech.

Już kiedy doliczyła do dwóch, córka zgłasza się z mocno odbiegającą od prawdy odpowiedzią. Matka wyrywa jej wypchaną nutami aktówkę, z której od razu wyziera gorzka odpowiedź na wszystkie pytania. Cztery zeszyty z sonatami Beethovena z niesmakiem dzielą skromną przestrzeń z nową sukienką, po której od razu widać, że dopiero co została kupiona. Matka natychmiast wybucha gniewem na tę szatę. W sklepie, nieco wcześniej, sukienka, jeszcze przewiercona hakiem, wyglądała kusząco, tak kolorowo i zwiewnie, a teraz leży niby sflaczała ścierka i przewiercają ją spojrzenia matki”


Matka śpi w łóżku z prawie 40-letnią córką, kontroluje jej czas, ubiór, relacje z innymi ludźmi. Erika utalentowana nauczycielka muzyki, pozornie wydaje się spokojną, uporządkowaną do przesady kobietą. Pod tą maską kryje się niewiarygodna perwersja - skłonności do podglądania, samookaleczenia się, upodobania sadomasochistyczne, obsesja na punkcie seksu i niezdolność do tradycyjnie pojmowanego uczucia do mężczyzny.

Matki chcąc zaspokoić swoją potrzebę bycia ważnym, mogą zachowywać się jak koleżanki swoich dzieci, jednocześnie traktując nastolatki jak dorosłych partnerów. Kobiety te z powodu podobnego zachowania ich matek, nigdy nie miały szansy utworzyć i zintegrować obrazu mądrej, dojrzałej kobiety. Zidentyfikowały się z obrazem niedojrzałej, infantylnej i labilnej emocjonalnie matki-nastolatki. Matki nadopiekuńcze mogą doprowadzić do separacji lub rozwodu z partnerami życiowymi, w celu pseudo-ochrony własnych dzieci.

Co w takim razie dzieje się z osobą, której perwersyjna matka używała do swoich celów? Osoba taka nie będzie umiała przeżywać przyjemności z rozwoju, jako odrębna osoba, mająca własną tożsamość, bo nie doświadczała wolności pozwalającej jej być sobą. Uważa się za obiekt częściowy, a nie pełną istotę, podobnie jak to miało miejsce w okresie niemowlęcym. Od niemowlęctwa czuje się niechciana, ignorowana, albo też traktowana jako ważny element życia matki, w związku z tym będzie się czuła stłamszona, kontrolowana. Cechują ją brak poczucia bezpieczeństwa, bezbronność, silna nienawiść i wrogość do matki. Dzieci matek perwersyjnych same stają się perwersyjne, najpierw są ofiarami swoich matek, następnie stają się oprawcami dla innych ludzi – swoich dzieci, partnerów, kochanków. Swoim zachowaniem w stosunku do innych ludzi, pokazują poczucie doświadczonej w przeszłości krzywdy i upokorzenia. Osoby z którymi są w bliskich relacjach traktują, tak jak kiedyś czuli się sami traktowani – jako częściowe obiekty, do zaspokajania ich zachcianek i nietypowych potrzeb seksualnych. To rozegranie uczuć poprzez seksualność jest maniakalną obroną przed potężnym lękiem przed utratą i matki i utratą własnej tożsamości.

Erika Kohut jest ofiarą swojej matki, w konsekwencji, staje się oprawcą dla zakochanego w niej ucznia Waltera Klemmera, żeby w końcu doznać upokorzenia i poniżenia z jego strony. Nie rozumie miłosnego zauroczenia młodzieńca, nie wie jak powinna wyglądać miłość, prawdziwy związek uczuciowy pomiędzy kobietą i mężczyzną. Pseudo-miłość zna z filmów pornograficznych. Pisze do mężczyzny list „z instrukcją jej obsługi w miłości” – instrukcją sadomasochistyczną, perwersyjną, obrzydliwą dla młodzieńca, który wyzywa ją od wariatek, nie rozumie jej, boi się jej, ale jest nią również zafascynowany. W finale powieści „zagra w grę Eriki” - brutalnie bije ją, gwałci i zostawia – traktuje ją tak, jak wcześniej traktowała ją matka, jak ona traktuje samą siebie – kalecząc się i niszcząc swoje wnętrze i matkę, której jest przedłużeniem.

W/w patologiczne zachowania matek, mimo coraz lepszej edukacji społeczeństwa, dotyczącej rozwoju psychospołecznego i seksualnego dziecka, niestety nie należą do rzadkości. Superwizując pracę terapeutyczną w Oddziałach Psychiatrii Dzieci i Młodzieży często słyszę historie dzieci i nastolatków, których matki z nimi sypiają, karmią piersią lub butelką przez kilka lat, ograniczają ich swobodę kontrolując praktycznie „każdy ich krok”, porzucają fizycznie i emocjonalnie. Na szczęście dla dzieci i nastolatków zasady Oddziałów obligują rodziców do podjęcia terapii własnej, rodzinnej, uczestnictwa w spotkaniach Otwartego Dialogu. Podczas sesji rodzinnych lub indywidualnych rodzice opowiadają o historiach rodzinnych nadużyć, początkowo często traktując je jako coś normalnego – „nie rozumiem o co paniom chodzi, u nas w rodzinie zawsze tak było, moja matka spała z babką, ja z ojcem, co w tym złego? A butelką byłam karmiona jeszcze w pierwszej klasie, bo inaczej nie chciałam jeść”, stopniowo uzyskując rozumienie własnego urazu, co powoduje również wgląd w patologię w stosunku do własnego dziecka i zmianę zachowań, jednakże proces zmian bywa często długi i żmudny.



Córeczka mamusi

Moja córeczka będzie mieć wstążeczki czerwone
I blond włoski pokręcone
Niebieskie oczka po tatusiu, a po mamusi
Czytać książki lubić musi
Ma usteczka malutkie i czerwone
Nigdy grymasem smutku niezakłócone
Moja córeczka będzie uśmiechnięta od ucha do ucha
I choć dobrze mówić nie będzie, to mamusi grzecznie słuchać”


Literatura:

  1. E. Jelinek „Pianistka”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2012

  2. E. Welldon „Matka, madonna, dziwka. Idealizacja i poniżenie macierzyństwa”, Oficyna Ingenium , Warszawa 2010

  3. A. Świrszczyńska „Wiatr” – „Macierzyństwo” Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1970



 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 6